20 lutego, 2010
Facebook to drań
Napisane w: Komputery, Ogólne, Zabawa, Życie (0) Otagowane: blog, facebook, przekład, twitter,
Spójrzmy prawdzie w oczy: Facebook to drań. Jeżeli zastanawiasz się "Czy powinienem założyć Twittera? Jestem już na Facebooku", to ja ci mówię, że Facebook to drań. Rozpasł się ten Facebook. Utuczył się na własnym ego i upił się własną potęgą. Jest jak Winchester Mansion - za kulisami jakaś szalona wdowa po programiście dodaje do sieci korytarze i drzwi, które prowadzą do nikąd. Ja tam siedzę i jakbym gnidy wyłapywał. Wciąż muszę chować czyjeś gierki. Myślałem, że jak schowam Farmville i Mafia Wars to będę miał spokój, ale codziennie wyskakuje jakaś nowa aplikacja od fotografii, czy "Wiesz jak cię nazywają za twoimi plecami?" lub jakiś durny quiz typu "Którą postacią ze Small Wonder jesteś?". Na każde pięć tweetów przypada jeden news o tym jak ktoś wysiedział dino-jajo, wyhodował jakąś zmutowaną kukurydzę-ludojada albo że ktoś chce mi dać prezent, że mnie szturchnął lub że chce mnie zarazić nowym cyber-wągklikiem.
Nie mogę się tego pozbyć! Wchodzę na Facebooka i jestem oblężony!
Dlatego przejdź na Facebooka. Już. Teraz. Nie przechodź przez START. Nie pobieraj renty inwalidzkiej. Nie myj rąk. Nie bierz imienia Pana, Boga swego, nadaremno, itd.
-- fragment (trochę ocenzurowany) z wpisu "Twitter for Dipshits" Chucka Wendiga.
Idź i gościa poczytaj. Ja tu poczekam.